Zachorowałem.
Życzyłbym sobie, żeby ten wpis pozostał wolny od komentarzy wszystkich internetowych napinaczy z nadmierną ilością czasu wolnego, internetowych znachorów i wyznawców latającego potwora spaghetti. Mój Covid. Mimo, że dokładałem wszelkiej staranności i dbałości, w tym poprzez przestrzeganie obostrzeń i wytycznych, nie udało mi się uchronić przed Covid. Jeszcze zanim pomyślałem, że to zwykłe przeziębienie czułem się zmęczony i rozdrażniony. Przez kolejne trzy dni towarzyszyły mi standardowe oznaki grypy : stan podgorączkowy, ból głowy, osłabienie, dreszcze, katar. I gdyby na tym…
